Adaś prosi o pomoc!
- Moje imię to Adaś.
- Mam 5 latek.
- Choruję na mózgowe porażenie dziecięce, hipoplazję móżdżku. Jestem dzieckiem leżącym.
- Zbieram na rehabilitację indywidualną, a także na turnusy rehabilitacyjne.
Otrzymaliśmy dokumenty potwierdzające autentyczność opisu zbiórki.
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Radość z Uśmiechu.
Pomóż wykonując przelew tradycyjny
Adaś od pierwszych chwil swojego życia musiał walczyć o coś, co dla wielu dzieci jest oczywiste – o każdy oddech, każdy dzień i każdą szansę na przyszłość. Urodził się nagle, zdecydowanie za wcześnie, maleńki i bezbronny. Kiedy po raz pierwszy go zobaczyliśmy, zamiast radości towarzyszył nam ogromny strach. Nasz synek ważył niespełna kilogram, a lekarze robili wszystko, by uratować jego życie. Patrzyliśmy na kruche ciałko podłączone do aparatury i modliliśmy się tylko o jedno – żeby przeżył.

Choć Adaś okazał się prawdziwym wojownikiem, wcześniactwo i komplikacje okołoporodowe pozostawiły ślad na całym jego życiu. Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej niż dzieciństwo rówieśników. Nasz synek nie siedzi samodzielnie, nie mówi, ma ogromne problemy ze wzrokiem i potrzebuje pomocy w najprostszych czynnościach. Każdy najmniejszy postęp okupiony jest bólem, wysiłkiem i godzinami ciężkiej pracy.

Adaś każdego dnia uczestniczy w intensywnej rehabilitacji i specjalistycznych terapiach. Turnusy rehabilitacyjne dają mu szansę na rozwój i sprawiają, że pojawiają się małe cuda – lepsza stabilizacja główki, większa sprawność rączek, poprawa kontaktu z otoczeniem czy spokojniejsze spojrzenie pełne nadziei. Dla innych to drobiazgi, dla nas to ogromne zwycięstwa i dowód na to, że warto walczyć dalej.

Niestety koszty leczenia, terapii i wyjazdów rehabilitacyjnych są ogromne i przekraczają nasze możliwości. Mimo zmęczenia i strachu robimy wszystko, by Adaś miał szansę na lepsze życie. Marzymy o dniu, kiedy będzie mógł samodzielnie się bawić, usiąść przy stole, poczuć radość zwyczajnego dzieciństwa.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo przybliżają naszego synka do sprawności i dają nam nadzieję, że pewnego dnia Adaś będzie mógł żyć tak, jak inne dzieci. Dziękujemy za każde okazane serce.
