Ratuj Zosieńkę!
- Moje imię to Zosieńka.
- Mam 6,5 roku.
- Choruję na Cri Du Chat - Koci Krzyk.
- Zbieram na rehabilitację, zajęcia z logopedą oraz turnus rehabilitacyjny.
Otrzymaliśmy dokumenty potwierdzające autentyczność opisu zbiórki.
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Radość z Uśmiechu.
Pomóż wysyłając SMS
Pomóż wykonując przelew tradycyjny
Zosia przyszła na świat jako maleńki, kruchy wcześniak. Od pierwszych chwil musiała mierzyć się z trudnościami – nie potrafiła ssać ani połykać, jej ciałko było wiotkie i słabe. Wierzyliśmy, że to tylko przejściowe problemy. Niestety z czasem pojawiły się kolejne niepokojące objawy – Zosia przestawała trzymać główkę, wyginała się w charakterystyczną literkę „C”, a jej cichutki płacz przypominał miauczenie kotka.

Diagnoza była dla nas jak grom z jasnego nieba – bardzo rzadki zespół genetyczny Cri du Chat, zwany zespołem kociego krzyku. Choroba, która niesie ze sobą niepełnosprawność ruchową i poważne opóźnienia w rozwoju. To jednak nie był koniec trudności. U Zosi zdiagnozowano także rozszczep i wiotkość krtani, wadę wzroku, torbiele na jajniku oraz wrodzoną toksoplazmozę.
Każdy dzień był walką. O oddech. O jedzenie. O najmniejszy postęp.

Dzięki niezwykłemu lekarzowi i przeprowadzonym operacjom Zosia dziś może jeść i pić samodzielnie. To dla nas cud, o którym kiedyś mogliśmy tylko marzyć.
Choć słyszeliśmy, że nasza córeczka nigdy nie będzie chodzić ani mówić, że będzie skazana na leżenie i karmienie papkami – nie poddaliśmy się. Zaufaliśmy sercu, sile naszej córki i pracy specjalistów. Dziś Zosia chodzi. Każdy jej krok to efekt ogromnego wysiłku i godzin rehabilitacji. Bez niej jednak szybko traci to, co z takim trudem wypracowała.
Intensywna rehabilitacja ruchowa, specjalistyczna terapia logopedyczna, turnusy rehabilitacyjne – to wszystko daje Zosi szansę na rozwój. Dzięki terapii zaczyna wypowiadać pierwsze słowa. To, co kiedyś wydawało się niemożliwe, dziś staje się rzeczywistością.

Widzimy w naszej córce ogromny potencjał. Wiemy, że potrafi więcej, niż ktokolwiek przewidywał. Potrzebuje tylko systematycznej, specjalistycznej pomocy.
Niestety koszty terapii znacząco przekraczają nasze możliwości.

Dlatego z całego serca prosimy ludzi o wielkich sercach o wsparcie dla naszej Zosi. Każda pomoc to kolejny krok, kolejne słowo, kolejna szansa na samodzielność i lepsze życie.
Dajmy jej wspólnie możliwość, by mogła iść przez świat tak daleko, jak tylko pozwolą jej marzenia.